Historia Soulstone’a

Tej jesieni zobaczymy się z wami piąty rok z rzędu. No, tak oficjalnie, bo jeśli mamy stosować kronikarską dbałość o detale, to szósty. Najpierw rozgrzewkowo, na imprezie urodzinowej, gdzie przez dwa dni będą walcować nas między innymi ciężkie jak jądro planety riffy Ufomammut i mordercze kawałki Church of Misery, a potem spotkamy się na właściwym, trwającym trzy dni festiwalu oraz Afterburnerze. Łącznie niemal 30 zespołów, a nie wszystkie jeszcze ogłosiliśmy. Ale nie od razu tak to wyglądało.

Prehistoria Soulstone Gathering, jeszcze nie do końca oficjalna, ale już istotna, to rok 2014 i nieistniejący już krakowski klub Kot Karola. Dnia 18 września dla 70 osób zagrały trzy lokalne składy, Purplehaze Ensemble, Death Swingers i Sun Dance wspierające pochodzące z ukrainy Ethereal Riffian oraz Somali Yacht Club. Ci ostatni będą zresztą u nas częstymi gośćmi. Ziarno zostało zasiane.

Rok 2015 to już Soulstone pełną parą. Pierwsza w historii przedsięwzięcia impreza warm-upowa podwaja wynik frekwencyjny z Kota Karola, a odbywający się w krakowskiej Rotundzie festiwal przyciąga 400 osób. W sumie 16 zespołów, rzetelnie reprezentujących krajobraz polskiej sceny stonerowej jak i tego “co dziwne, ciężkie i psychodeliczne”, ponownie odwiedzają nas też składy ze wschodu: The Grand Astoria, Somali Yacht Club i Stoned Jesus. Po tej edycji Soulstone na poważnie rozkręca również booking koncertów poza festiwalowym cyklem: wspólnie z Wami bawimy się na Bone Man, Dead Meadow, Belzebongu, Dopelord czy sunnacie. Wspieramy też tribute dla krakowskiego Szkieletora zorganizowany przez Jarka ze Stonerror i organizujemy projekcję filmu “Lo Sound Desert”. 

Druga edycja Soulstone’a przechodzi do slangu bywalców imprezy jako “Soulstone Catering” lub po prostu ‘Studniówka Gathering’ – ze względu na problemy Rotundy na ostatnią chwilę szukamy miejsca dla festiwalu i finalnie lądujemy w przypominającej gigantyczną stołówkę Scenie Piast. Nie odbiera to jednak animuszu ani Wam ani nam i po raz pierwszy bujamy się do wolnych riffów aż dwa dni pod rząd. Grają takie perełki psychodelicznego grania jak 1000mods czy Mars Red Sky. Żebyśmy jednak nie odlecieli za daleko, na ziemię hiperciężkimi riffami sprowadzają nas Apey & the Pea i Gorilla Monsoon.

Formuła dwudniowego festiwalu zostaje z nami na kolejne dwie edycje imprezy, przenosimy się też do krakowskiego ZetPeTe, co otwiera nam nowe możliwości również jeśli chodzi o oprawę imprezy. Headlinerami ostatniej edycji są YOB oraz My Sleeping Karma. Jako owoc współpracy z Vortex Visual Division powstają fantastyczne dekoracje, które wraz z pracami Pawła Kurandy jeszcze bardziej podkręcają klimat i pomagają budować narrację wokół soulstone’owego cyklu: stary świat doświadczył kataklizmu i uległ zagładzie. Nasi bohaterowie, a my wraz z nimi, będą musieli wyruszyć na kosmiczną wędrówkę…

Co ich czeka? O tym dowiecie się już niebawem.  

View this post on Instagram

Dark Buddha Rising #darkbuddharising #soulstonegathering

A post shared by Soulstone Gathering (@soulstonegathering) on

Co dalej? Sięgamy poza stonerowe środowisko i docieramy aż na Goa Dupa Festival, gdzie jesteśmy kuratorami Life Stage, sceny poświęconej psychodelicznej i transowej muzyce instrumentalnej. Impreza, ze względu na tzw. złe warunki atmosferyczne (czyt. wszystkie ręce na pokład i robimy drenaże 24/7), została odwołana. Jednak wspólna przeprawa przez bagno (dosłownie!) tylko wzmocniła naszą przyjaźń z kolektywem GD Festiwal / Egodrop i czekamy na powrót imprezy w przyszłym roku. Tymczasem wspólnie działamy nad oprawą wizualną tegorocznego tryptyku Soulstone Gathering. 

Na przestrzeni ostatnich pięciu lat udało nam się praktycznie od podstaw zbudować sprawnie działający festiwal, który – chcielibyśmy wierzyć – nie tylko pracuje na swoją markę, ale tworzy także fantastyczną społeczność. Bo Soulstone to przede wszystkim Wy. Do tej pory udało nam się na wszystkich naszych imprezach ugościć ponad 10 000 osób i zaprosić ponad 170 zespołów. Jak będzie w tym roku? Wpadnij. Sprawdźmy to razem.


Jedno jest pewne –  szykujemy coś specjalnego. 

 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz