“Kochamy muzykę tak, jak nasza publika”

Death Hawks – jak się zresztą przekonacie z wywiadu – to ciężko pracujący i regularnie koncertujący zespół, a jego lider Teemu Markkula jest przemiłym gościem. Tym bardziej szkoda, że nie udało mi się z nim porozmawiać telefonicznie, a jedynie mailowo. Mimo tego nawet zwykła wymiana maili była czystą przyjemnością.


Cześć! Jak się mają sprawy na trasie?

Właśnie wjechaliśmy do Polski po dwóch świetnych koncertach w Tallinnie i Kaunas. Wszystko idzie gładko. Mamy stosunkowo długie dystanse między koncertami do przebycia, więc to będzie też test dla naszych mięśni pośladków, ale mamy na szczęście sporo dobrej muzyki i książek.

Zagracie kilka koncertów w Polsce. Jak wspominacie swoje poprzednie pobyty tutaj?

Zawsze to był czas dobrze spędzony. Świetne koncerty, dobra zabawa i interesujący ludzie

Słyszałem, że macie nowy album w drodze. Kiedy się możemy go spodziewać? Zagracie w Polsce nowe utwory?

Tak! Zagramy kilka nowych utworów. Jestem naprawdę podekscytowany nowym materiałem. Minęło sporo czasu od kiedy wydaliśmy nasz ostatni album [Sun Future Moon, 2015; przyp. red.], ale byliśmy zajęci koncertowaniem. Wypuścimy w tym roku kilka utworów,  a jeszcze więcej na najbliższą wiosnę!

Jak przeczytałem w jednym wywiadzie z tobą, kiedyś grywaliście muzykę bardziej w stylu flower power dla dzieci kwiatów. Jak opisałbyś waszą publiczność obecnie?

Naszą najbardziej kwiatową fazę mieliśmy, gdy graliśmy w tym składzie, ale jako zupełnie inny zespół. Nasza publiczność zawiera obecnie każdego rodzaju materiał ludzki. Większość z nich kocha muzykę, tak jak my!

Jak wasza energetyczna muzyka jest odbierana w waszej raczej chłodnej ojczyźnie?

Mamy sporo słuchaczy w kraju, ale lubimy myśleć o całej Europie jak o naszym domu. Dlatego tak bardzo uwielbiamy wracać do Europy do naszych przyjaciół.

Katalog waszej wytwórni Svart Records dzielicie z zespołami z wielu różnych gatunków. Od jazzu po metal. Z którym z nich macie najwięcej wspólnego?

Svart jest świetną wytwórnią. Wypuszczają ogromną ilość różnorodnej muzyki. Robią również reedycje niektórych starych fińskich zespołów, z którymi czujemy więź. Wigwam jest tego najlepszym przykładem. Z nowszych rzeczy uwielbiamy Kairon;Irse!

Gdybyś mógł wskrzesić jeden zespół z lat 60, 70 lub 80, jaki byłby to zespół?

Wspomniany wcześniej Wigwam.

Dzięki za wywiad!

Dzięki! Nigdy nie byliśmy w Krakowie, więc nie możemy się doczekać wizyty u was!

Rozmawiał Michał Smoll