black-palm-2

Telefony o 1 w nocy, Zielony Gigant i czarne palmy – o tych i jeszcze kilku innych tematach rozmawialiśmy z krakowskim Black Palm, których wciąż nie wiemy do jakiego gatunku zakwalifikować. Zespół zagra podczas Soulstone Gathering Warm Up Party o 19:50.              

Widząc nazwę Black Palm trudno jest uciec od skojarzenia ze stonerem. Po odpaleniu waszego długogrającego debiutu można doznać niemałego zaskoczenia. Co macie na swoje usprawiedliwienie? Dlaczego wprowadzacie tak ludzi w konsternację i przede wszystkim dlaczego Black Palm?

Szczerze mówiąc nie wiem co mamy na swoje usprawiedliwienie, nie wiedziałem że nazwa Black Palm kojarzy się ze stonerem. Co do samej nazwy to nie wiąże się z nią jakaś szczególna historia, kiedyś zespół nazywał się Green Giant ale zmienił się skład i muzyka więc podjęliśmy decyzję że zmiana nazwy będzie git – a za poprzednią nie przepadaliśmy. Pomysł na nazwę pochodzi od gatunku papugi pomyślałem że spoko nazwa na zespół. Black bo gramy na przesterze i głośno a palm bo wszyscy lubią palmy a nie mamy ich za wiele w Polsce – trwoga w tropikach.

Mam wrażenie, że lawirujecie między alternatywnym graniem, a hardcorem i innymi gatunkami, a w utworze z Maciasem słyszę nawet Deftones. Jednak, to tylko moje zdanie. Jak wy sami określilibyście gatunek grany przez siebie?

Nie mamy pojęcia, parę razy gadaliśmy o tym ale nie doszliśmy do żadnego wniosku. Myślę że określenie alternatywna muzyka rockowa jest najbardziej trafna. W tym momencie „gatunków” muzyki które znajdziemy na forach i Wikipedii jest prawie tyle co zespołów a dla nas jeżeli ktoś gra na gitarach i krzyczy to jest rock, jak ktoś gada do bitu to rap itd.

Na waszym debiucie zagrali z wami Macias z PurpleHaze Ensemble i Greg z Milion Much. Jaki był klucz przy doborze gości?

To mój kolega z drugiego zespołu Milion Much i perkusista Artykułów Rolnych. Gościu potrafi dobrze śpiewać, mieliśmy numer w którym brakowało nam innej barwy. Przyszedł, zaśpiewał i gotowe. Co do Maćka to wszyscy jesteśmy jego fanami, od lat obserwuje jego poczynania. Mieliśmy jeden kawałek na płytę który się wyróżniał a zawsze chciałem coś zrobić wspólnie z Maciasem. Spotkaliśmy się na jakimś koncercie w Krakowie, pogadaliśmy i poszło.

O czym jest utwór ‘Human BBQ’, bo muszę przyznać, że sama nazwa jest intrygująca.

Andrzej mi powiedział przez telefon o 1 w nocy: „No generalnie to jest o takim psychopatycznym podejściu do erotyzmu, wiesz że to już się przeradza w kanibalizm, a po co pytasz?”

Załóżmy, że macie nieograniczony budżet na teledysk. Jak go sobie wyobrażacie?

Ciężkie pytanie. Mając nieograniczony budżet poprosilibyśmy Petera Jacksona żeby nam nakręcił teledysk, wiesz IMAX i 23zł na wejściu za 4min expiriensu. A tak bardziej serio to bardzo mi się podoba teledysk zespołu Mogwai do piosenki „Batcat”. Jakiś stwór siedzi w jamie i straszy, nie jest robiony komputerowo i wygląda przecudnie – takie coś bym chciał, chociaż nie wiem do której piosenki.

Jaki jest najlepszy zespół z „black” w nazwie. Oczywiście poza Black Palm?

Black Keys.

Na jakie zespoły spośród tych które zagrają na festiwalu Soulstone Gathering czekacie najbardziej?

Minetaur jest wyczekiwany bo robią świetne rzeczy i oczywiście standardowo krakowskie monstrum Coffinfish – mocno szanujemy i pozdrawiamy oba zespoły.

Dzięki za rozmowę!

Wielkie dzięki za wywiad i zainteresowanie! Pozdrawiamy i doceniamy!

Michał Smoll